|
Blog > Komentarze do wpisu
Albanczycy made in Greece
W najnowszym dodatku do niedzielnego wydania gazety Vima natrafilam na artykul o Albanczykach mieszkajacych w Grecji. 20 lat temu zaczeli oni masowo przyjezdzac do swego poludniowego sasiada w poszukiwaniu lepszego zycia. Dzis chyba juz nikt nie wyobraza sobie Ellady bez Albanczykow. Dwie dekady to jednak szmat czasu i nacja ta dosc mocno sie tu zakorzenila. Jak to w zyciu bywa jedni zintegrowali sie bardziej, inni mniej. Wspomniany artykul to historie 7 mezczyzn, ktorzy zwiazali swe zycie z nowa ojczyzna. Podobno zadna kobieta nie zgodzila sie opowiedziec o sobie. Autor tlumaczy to "lekiem przed nieznanym", ale mi jakos trudno w to uwierzyc. Moim zdaniem, albo nie wysilil sie w poszukiwaniach, albo faktycznie kobiety albanskie boja sie mowic, albo po prostu sie wstydza... Tak miedzy nami mowiac, czy jakikolwiek Albanczyk czy Albanka przedstawili sie Wam swoim prawdziwym imieniem? No coz, mentalnosci tych ludzi nie mam zamiaru rozpracowywac. Moge tylko podziwiac ich za to, ze mimo tylu trudnosci (brak znajomosci jezyka, niechec ze strony Grekow) udalo im sie znalezc tu swoje miejsce. A latwo nie bylo... Na poczatku lat 90tych prasa rozpisywala sie np. o "strasznej chorobie, zoltaczce typu B, ktora rozprzestrzenila sie w regionie Thesprotii razem z albanskimi uciekinierami". Pisano tez, ze Albanczycy musza wyjechac tak szybko jak to tylko mozliwe poniewaz wlamuja sie do mieszkan, morduja, sa sprawcami wiekszosci kradziezy... I to wszystko w gazetach, ktore nadal sie ukazuja. Oczywiscie dzis nikt przy zdrowych zmyslach nie odwazy sie powiedziec tego wszystkiego glosno. Nie w sytuacji gdy Albanczycy stanowia prawie 65% emigrantow w Grecji (w 2001 r. bylo ich 438.036 osob). Ale nadal, gdy okazuje sie, ze najlepszym uczniem w szkole jest Albanczyk (czy jakis inny obcokrajowiec), w zwiazku z czym ma prawo niesc grecka flage na paradach organizowanych w swieta narodowe, Grecy kreca nosem, sugerujac, ze nie jest to do konca stosowne. No coz... Nie mnie oceniac. Do tej pory mialam kontakt zaledwie z kilkoma osobami pochadzacymi z Albanii. Kontakt na tyle luzny, ze trudno mi okreslic jacy oni naprawde sa. Jesli jednak mialabym sie opierac na tym co slyszy sie w Tv, zwlaszcza jesli chodzi o wszelkiego rodzaju przestepstwa, to Albanczykow faktycznie musialabym uznac jako zrodlo calego zla w tym kraju. No ale podobno "telewizja klamie"... poniedziałek, 29 sierpnia 2011, cu_in_greece
Komentarze
kobieta-po-prostu
2011/09/04 02:55:43
Mieszkam w USA i Albanczykow tu tez bez liku i nie ciesza sie najlepsza opinia ...wiec TV chyba nie klamie . POzdrawiam
2011/09/05 01:25:12
Też nie znam żadnego Albańczyka, ale pamiętam, jak parę lat temu czytałam na forum Gazety (żony obcokrajowców, czy jakoś tak) wątek żon, głównie byłych :) Albańczyków.
Do tej pory pamiętam niektóre historie, mrożące krew w żyłach i świadczące o jakichś masakrycznych i trudnych do pogodzenia różnicach mentalnych i kulturowych. I przyznam, że od czasu przeczytania tamtej dyskusji b.trudno jest mi mieć pozytywne skojarzenia z tym narodem - choć wiem, że to głupie, bo te 'uprzedzenia' nie są poparte ŻADNYM osobistym doświadczeniem. 2011/09/16 00:38:08
a kłamie TV, Albanię czy Albańczyków trzeba poznać żeby pokochać:) równie dobrze Polacy mieszkający w Atenach reprezentują Polskę tak: 'pijacy, lenie, złodzieje'...
2011/09/27 23:04:11
Mialam okazje poznac kilku/nastu Albanczykow/Albanek, z ktorymi wiaze tylko pozytywne skojarzenia i wspomnienia. Bardzo dobrze wyksztalceni, zdolni, pracowici, serdeczni i przyjacielscy oraz kochajacy swoja Ojczyzne. Lubie ich :) Stereotypowe myslenie nie swiadczy o nas/o was dobrze :/ ;) a zlych ludzi mozna znalezc wszedzie bez wzgledu na ich narodowosc...
Polakow tez wszedzie bez liku i nie ciesza sie najlepsza opinia, tyle razy musialam wstydzic sie za zachowanie swoich rodakow w Atenach :((( |
|