|
Blog > Komentarze do wpisu
Grecka desperacja
Tytul zaczerpnelam z ubieglotygodniowego Newsweeka. Na okladce mezczyzna, ktory podpalil sie na ulicy w Salonikach. Generalnie nie jest wesolo. Chociaz wiem to tylko i wylacznie z polskiej tv. Poniewaz nadal nie mam dekodera, nie mam dostepu do greckich kanalow komercyjnych, natomiast telewizja publiczna strajkuje, w zwiazku z czym nie ma wiadomosci. I za to co dwa m-ce musimy (w rachunku za prad) placic abonament ok. 30 euro. Pieknie. Patrzac na to, co dzieje sie (dzialo sie?) w Atenach prawie zapominam, ze jestem tu, w Grecji, w tym samym kraju! Na wyspie zupelnie nie czuc atmosfery buntu. Prawdopodobnie pozamykane byly urzedy i szkoly ale na szczescie w ostatnich dniach nie musialam sie tam wybierac wiec pozostaje w slodkiej nieswiadomosci. Chociaz z drugiej strony troche to wstyd tak nic nie wiedziec... Poczytalam wiec sobie starego Newsweeka i dowiedzialam sie np, ze liczba samobojstw w Grecji wzrosla tylko w ciagu ostatniego roku o 40%! Pensje (przynajmniej w budzetowce) spadly nawet o 25%, a VAT na zywnosc wzrosl z 13 do 23% (o tym akurat niestety wiedzialam). Grecja wisi swoim dluznikom 340 miliardow euro. To ponad 30 tys. euro na kazdego obywatela. Podobno ten kryzys jest najglebszy od II wojny swiatowej. To by tlumaczylo wzmozone zainteresowanie Grekow emigracja zarobkowa. Glownie do Stanow, Kanady, Australii i krajow arabskich. Najciekawsze jest to, ze wyjechac chca nie ludzie bezrobotni, ale dobrze wyksztalceni lekarze, mechanicy, itp., ktorzy maja prace, ale nie chca zyc w kraju, w ktorym przyszlosc jest tak niepewna. Wiele osob decyduje sie tez na opuszczenie Aten i powrot do swoich rodzinnych stron, na wyspach badz w glebi kraju. Tam maja rodzine, czesto jakies poletko, moze kilka koz... Wiadomo, z glodu nie zgina... Eh, nieciekawie sie to wszystko przedstawia... Chyba faktycznie lepiej za duzo nie wiedziec co sie dzieje. Co bedzie to bedzie... piątek, 21 października 2011, cu_in_greece
Komentarze
antyczka
2011/10/21 22:27:38
Przyznam, ze nieciekawie to wszystko wyglada, oj nieciekawie. Gdyby rzeczywiscie zacisnac pasa...to takie gdybanie. Dobrze, ze jestes bezpieczna. Pozdrawiam cieplutko i slonecznie i duzo dobrego zycze.
2011/10/21 23:10:12
a żyć trzeba, faktycznie jest kryzys, wszędzie, Grecja może teraz bardziej, ale ja to już przeszłam w Irlandii, kiedy u nas się zaczęło i wiem, że spokój tylko może nas uratować
2011/10/22 13:27:24
Juz od dluzszego czasu czuje noz na szyi, wszystko sie wali...Praca- tego jest nam brak, nic nie chcemy za darmo, a jednak wlasnie o PRACE jest najtrudniej. Co to bedzie ? Zwlaszcza dla tych , ktorzy nie maja juz pieniedzy na boku, gdzie jechac , gdzie sie zwrocic o pomoc, kogo prosic o...wlasnie prace ???
2011/10/23 16:59:04
Witaj,
ze dwa dni temu trafiłam na Twój blog, przeczytałam od deski do deski. szkoda, że nie przed wakacjami :). W tym roku po raz pierwszy byłam w Grecji. Padło na Korfu i było bardzo fajnie. Przypuszczam, że gdybym przeczytała Twój blog wcześniej wiele rzeczy nie dziwiłoby mnie podczas tego pobytu wcale :) Pozdrawiam serdecznie i będę zaglądać :) Ewa zapraszam na: blog.calimera.pl/ (tam między innymi relacja z naszych wakacji na Korfu) 2011/10/28 00:09:26
Wkrotce pewnie sie i we Wloszech zacznie...no jakos to musimy przeczekac i miec nadzieje, ze az tak tragicznie nie bedzie.
ps. Sledze Twoj blog od pewnego czasu :) ja mieszkam we Wloszech 2011/10/29 07:57:22
W Polsce też różowo nie jest. Niedawno kolejny człowiek dokonał samopodpalenia, przed kancelarią premiera. Bo bieda, bo nie był w stanie utrzymać rodziny: polskijuzniema.salon24.pl/345652,dramatyczny-akt-samopodpalenia-przed-kancelaria-premiera
Moim zdaniem źle się dzieje na całym świecie. 2011/11/04 21:14:32
Dzisiaj w nocy ma sie rozstrzygnac rzad Papandreou. Ciekawa jestem, czy Grecja faktycznie utrzyma sie w strefie euro, ale cienko to widze. Na wszelkie propozycje pomocy, ale i sposoby oszczedzania, Grecy sa nastawieni negatywnie. Niestety. I to niestety dotyczy calej Unii...
2012/05/11 20:16:20
Witam!
Chciałambym wszystkim napisac, że byłam kilka razy w grecji mieszkałam i pracowałam na Skiatos, mykonos, na Kalamacie i w Atenach i mimo wszystko siedzac w Polsce juz 8 lat żaluje swojej decyzji o powrocie do kraju. Może nie ze wzgledu, ze w Polsce tez jest nieciekawa sytuacja ekonomiczna i ciezko o dobra prace, ale brakuje mi ludzi którzy pytaja sie: Ola kala? (wszystko dobrze), Ti kanis ( jak sie czujesz) w polsce uslyszysz na kazde zapytanie odpowiedz - masakra- a to i tak najbardziej kulturalna odpowiedź. Dlatego mimo wszystko życzę nam polakom takiego luzu jak maja grecy a gospodarka hmmm tak naprawde zaczelo sie od USA i pewnie za kilka lat Polski tez nie ominie. Tylko pytanie czy nasz narod tez bedzie tak walczyl o swoje i czy bedziemy potrafili sie tak zjednoczyc jak Grecy. Wątpie. Jasas ...... |
|