Wpisy z tagiem: edukacja
środa, 22 grudnia 2010
Wieczny student czyli edukacja po grecku
Pamietam, ze kiedy pierwszy raz "zachlysnelam" sie Grecja, a bylo to akurat jakos pod koniec liceum, marzylo mi sie studiowanie w Grecji. Myslalam sobie jak fajnie by to bylo pomieszkac tam przez jakis czas, poznac ludzi, zobaczyc jak wyglada edukacja w innym kraju. Marzenie to udalo mi sie zrealizowac dzieki programowi wymiany studenckiej "Sokrates-Erazmus". Rok w Grecji, rok na pieknej wyspie. Rok na greckim uniwerku... Jak bylo? Gdybym miala odpowiedziec na to pytanie jednym zdaniem, powiedzialabym, ze byly to najdluzsze wakacje mojego zycia:) Dlaczego? No coz, powodow pewnie bylo wiele. Z jednej strony sceneria, widoki, pogoda... Z drugiej-luz blues greckiego uniwerku, ktory nas (mnie i kilka dziewczyn) goscil. Tak naprawde jechalysmy troche w ciemno, bo mimo ze ze strony polskiej uczelni wszystko bylo dopiete na ostatni guzik to ze strony uczelni greckiej juz nie... Wlasciwie do czasu naszego przyjazdu na wyspe nie wiedzialysmy ani gdzie bedziemy mieszkac, ani ile to nas bedzie kosztowac, ani czy w ogole ktokolwiek wie o naszym "desancie";))) Mialysmy racje, obawiajac sie, ze w dziekanacie beda zaskoczeni naszym przybyciem. Na szczescie udalo nam sie ulokowac w jakims w miare tanim hotelu i rozpoczelysmy codzienne pielgrzymki w celu organizacji akademika, zajec, itp... Zajelo nam to, bagatela, 3 tygodnie. Zamieszkalysmy w hotelu zaadaptowanym na akademik, za ktory na szczescie nic nie musialysmy placic. Za darmo bylo tez wyzywienie na stolowce (obiad i kolacja). Zyc nie umierac:) Z zajeciami niestety nie bylo juz tak rozowo. Udalo nam sie znalezc przedmioty, ktore zapewnialyby nam odpowiednia ilosc punktow ECTS ale... Jak w to Grecji... Jak nie strajk to inne "swieto" wiec suma sumarum chyba z polowa zajec sie w ogole nie odbyla. Nie zebysmy specjalnie narzekaly;) Z drugiej jednak strony na wlasne oczy przekonalysmy sie jak wyglada grecka edukacja. Ambitni niech od razu zapomna o nauce tutaj. Greccy zacy sa rozpuszczeni do granic mozliwosci. Pojecie "wieczny student" jest tu chyba najbardziej odpowiednie. Teoretycznie studia trwaja tu, podobnie jak u nas, 5 lat. Tyle tylko, ze wlasciwie nikt tu nikogo z niczego nie rozlicza. Na kazdym kierunku jest okreslona liczba przedmiotow do zaliczenia, ale bez tzw. "deadline'u". Skutek tego taki, ze mlodziez studiuje tu nierzadko nawet po 10 lat!!! Korzystajac przez caly ten czas z wszelkich przywilejow. A sa to nie tylko znizki na bilety komunikacji miejskiej czy na kino. Jesli taki "wieczny student" pracuje, to na czas sesji ma prawo do platnego urlopu!!! Dodatkowo, zapewniane sa darmowe podreczniki. I nie wazne, ze dostaje sie je dopiero tuz przed sesja. Wszystko to powoduje, ze grecka mlodziez jest rozpuszczona "jak dziadowski bicz". Kazda proba zmiany czegokolwiek spotyka sie z ostrym sprzeciwem i strajkami (czyli odwolaniem zajec, czesto nawet przeniesieniem sesji na wrzesien). Chyba z polowa studentow tutaj nalezy do jakichs partii. Organizowane sa nawet wybory, budynki uniwerku poobklejane sa plakatami poszczegolnych ugrupowan,a obrazu dopelniaja wszedzie walajace sie kubki po frappe... Powinnam napisac jeszcze cos na temat poziomu samej nauki ale... coz... mialam do czynienia tylko z jedna placowka wiec trudno mi wypowiadac sie na temat wszystkich instytucji:) Wiem tylko, ze szkoly podstawowe czy gimnazja raczej nie daja dzieciom szans na rozowj swoich zdolnosci. Zapytajcie jakiegokolwiek Greka o tzw. "frontistiria" czyli zajecia pozalekcyjne, "korki" jak to sie u nas mowi. Bez tego prawie niemozliwym jest dostac sie na wymarzony kierunek studiow. Za szesc lat moja corka prawdopodobnie zacznie edukacje w tym zwariowanym kraju... Mam ogromna nadzieje, ze cos sie do tego czasu zmieni bo sytuacja jest naprawde nieciekawa. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytam bo lubie
Egzamin "Ellinomathia"
Gdzie sie zatrzymac?
Jezyk grecki w Grecji
Ogloszenia
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||