Wpisy z tagiem: greckie wesele
czwartek, 14 kwietnia 2011
Moje wielkie greckie wesele. I chrzest!!!
Komedia z Nia Vardalis w roli glownej przeszla juz chyba do historii kina i widzial ja pewnie kazdy kto ma choc malego bzika na punkcie Grecji. I o ile niektore rzeczy zostaly w tym filmie przekoloryzowane, o tyle temat wesela przedstawiono w miare prawdziwie. W swiecie mody panuje takie powiedzienie less is more czyli "mniej znaczy wiecej". Nie ma ono jednak zastosowania jesli chodzi o sluby w Grecji. Tutaj nic nie moze byc less! Zastaw sie, a postaw sie! Grecy absolutnie kochaja wesela i wszystko co z nimi zwiazane. A poniewaz swiat idzie do przodu i z weselem coraz czesciej zwiazek ma tez brzuszek panny mlodej, Grecy kochaja chrzty! No i laczac przyjemne z pozytecznym coraz czesciej organizuje sie podwojne imprezy, tzn. najpierw slub, a zaraz potem chrzciny. I o dziwo nie wyglada na to, zeby Kosciol mial z tym jakikolwiek problem. No ale skoro w Grecji slub koscielny mozna zawierac az trzy razy... :) Idac tym tropem, w Kosciele Prawoslawnym mam jeszcze "trzy szanse" poniewaz jestem w grupie tych Polek, ktore postanowily zawrzec slub tylko w Kosciele Katolickim. Podobno "jesli wejdziesz miedzy wrony musisz krakac jak i one", ale ta decyzja miala swoje plusy. Organizacja nie zajela nam zbyt wiele czasu, wszystko poszlo gladko i sprawnie. Za wesele zaplacilismy mniej niz w Polsce, a tam widoku na Akropol nie zapewnilyby mi zadne pieniadze:) Jest jednak jedna "grecka rzecz", ktora wykorzystalam i przy slubie i przy chrzcinach corki. Tzw. bobonieres czyli woreczki/pudeleczka z cukierkami w srodku, o rozmaitym ksztalcie i kolorze. Umieszcza sie je w wielkich koszach i rozdaje wszystkim obecnym w kosciele. A tych zazwyczaj jest bardzo, bardzo duzo. Tym bardziej, jesli slub nalezy do tych "otwartych", czyli takich, na ktore zaprasza sie wszystkich (np. cala wies). Do tej pory mialam okazje byc na dwoch greckich weselach. Wrazenia? Przyjemne, ale brakowalo tego szalenstwa, ktore towarzyszy naszym imprezom. Ktos moze powiedziec, ze przynajmniej nikt nie robi "siary", ale jednak bylo tak jakos... "sucho". I nawet nie o alkohol tu chodzi;) Juz kiedys pisalam, ze Grecy sie nia bawia, a wlasciwie bawia sie inaczej. No i tu to sie potwierdza. Wlasnie wchodzimy w okres slubow, a co za tym idzie chrztow i zycze Wam abyscie mieli okazje zobaczyc to wszystko na wlasne oczy. No i koniecznie zalapac sie na bobonieres! |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Czytam bo lubie
Egzamin "Ellinomathia"
Gdzie sie zatrzymac?
Jezyk grecki w Grecji
Ogloszenia
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||